smiling baby girl wearing white dress standing on road
Bajki i opowiadania

Magia codzienności

Na skraju lasu dreptała

Przed siebie swoimi małymi nóżkami, mając w głowię świat pełen magii i miłości. Zatrzymała się i ukucnęła nad brzegiem rzeki by bliżej przyjrzeć się wodnym stworkom uciekającym przed jej osobą. Siedziała tak dłuższy czas pozwalając sobie by świat jej wyobrazi pobłądził daleko w krainę wiecznej radości i uśmiechów.

Wiedziała i czuła, że jest wyjątkowa,

A świat, który tworzy ma swoją moc. Nie potrzebowała wiele by zgłębić tajniki sekretów magicznego świata. Doskonale zdawała sobie sprawę, że jest w stanie stworzyć wszystko co tylko zechcę. Mogła być dzisiaj wróżką ratującą świat, a na drugi dzień stawała się malarką. Tworzyła dom w koronie drzew, gdzie wiedziała, że nikt jej nie dostrzeże, a jej świat jest bezpieczny przed wszelkim złem. Miała moc, której mogła użyć w każdej chwili.

Jeśli tylko czuła by się zagrożona była w stanie stworzyć świetliście złotą ochronę, która broniła takiego obszaru, o którym zadecydowała. Gdy wyczuwała zagrożenie wiedziała, że jest w stanie siebie ochronić, stworzyć złocisty mur odgradzający ją od ciemności. Wiedziała, że jest kimś więcej, tylko nie była w stanie uzmysłowić sobie kim jest naprawdę. Określić tego słowami.

Czuła całą sobą, że jest inna, że się wyróżnia.

Patrząc z boku na inne dzieci widziała znaczną różnicę nie tyle w wyglądzie, co zachowaniu. Choć codzienność pozostawiała wiele do życzenia, jej świat- wynagradzał jej wszystko.
Zdając sobie sprawę z upływu czasu doskonale wiedziała kiedy wrócić do teraźniejszości. Kiedy wybijał odpowiedni czas. Wtedy wracała z nad rzeki, jeziora czy okolic lasu, aby wrócić do życia, w którym się urodziła.
Jeszcze nie do końca rozumie otaczającą rzeczywistość i zachowanie ludzi. Ciężko jej zrozumieć krzyki, agresję i pustkę w relacjach domowników. Choć biorąc pod uwagę jej wiek nikt by się nie spodziewał tak daleko zachodzących przemyśleń. Uznawana była raczej za chodzącą z głową w chmurach.
Spokojna, milcząca często we własnym towarzystwie, była raczej traktowana neutralnie. Nie zawadzała nikomu.


Poszarpany świat,

W którym dorastała wzbudził w niej strach o życie w rzeczywistości. Z biegiem czasu co raz mniej witała w świecie wyobraźni. Ucząc się codzienności i wymagań społeczeństwa nie rozumiała niektórych kwestii życia. Jednak wiedziała, że bez nich ciężko będzie funkcjonować w tym świecie. Starała się, na każdym kroku, którym mogła. Wiedziała, że wychodzi jej różnie, ale dawała z siebie tyle ile mogła. Zawsze otaczała się małym gronem znajomych, ale podobnych do niej. Nie była duszą towarzystwa, ale we właściwym towarzystwie potrafiła przykuć uwagę.
Gdy dorosła zobaczyła wielką różnicę między tym co doświadczyła, zobaczyła i czuła, a tym co się w niej od dawna tliło. Co pozwoliło jej żyć i utrzymać się przez wszystkie lata.
Magia, którą w sobie skrzętnie uchowała da jej siłę by wierzyć, poczuć i dostrzec świat, w którym każdy chciałby się znaleźć. I choć przez lata wychowania wiele ran i bólu przygarnęła do siebie, teraz jest w stanie powoli, pomału, we własnym tempie wyjmować przysłowiowe kolce tkwiące w niej małym ciele.


Dorosła.


Może decydować w co wierzyć. Decydować o tym kim jest. Zdecydować w jakim świecie chcę żyć.
Decyduję, że wybiera miłość. Do siebie, do ludzi, do świata i zrobi to co jest w jej mocy by uczynić aby świat stał się lepszy.
I choć dla niektórych może nie być to odczuwalne, to ma świadomość, że dotrze tam gdzie powinna.

Wyjątkowo Inna

Mieszkanka pięknych Mazur. Obecnie pracuję w Wyższej Szkole Bezpieczeństwa w Giżycku. Ukończyłam Psychologię Biznesu i Przywództwa na AEH w Warszawie. Od wielu lat interesuję się psychologią i rozwojem osobistym. Chcę podzielić się wiedzą, doświadczeniem i przemyśleniami, które mam nadzieję wpłyną pozytywnie na innych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *